AktualnościWystawy

Roland Okoń | 1993: Zmierzch Utopii

By 8 września 2026No Comments

1993: Zmierzch Utopii | Roland Okoń

Szklarnia
ul. Ofiar Oświęcimskich 19,
50-069 Wrocław
Wystawa: 02.09.2026 – 30.09.2026
Wernisaż: 9.09.2026 godzina 18:30

„1993: Zmierzch Utopii”. To poruszająca, fotograficzna opowieść o skomplikowanej historii Jugosławii, naturze człowieka oraz wspaniałej architekturze, która z raju dla światowych elit przeistoczyła się w schronienie dla uchodźców wojennych.

Zaprojektowany przez Borisa Magaśa w duchu brutalizmu i stylistyki space-age kompleks Haludovo Palace Hotel na wyspie Krk otwarto w 1972 roku. Za sprawą funduszy magnata prasowego Boba Guccione i jego luksusowego Penthouse Adriatic Club Casino miejsce to szybko stało się mekką zachodnich milionerów. Dekadencka utopia nie trwała jednak długo. W 1993 roku – w jednym z najkrwawszych momentów konfliktu w byłej Jugosławii – marmurowe posadzki i kawiarnie zapełniły się materacami przerażonych rodzin. Hotel otworzył swoje drzwi dla tych, którzy uciekali przed piekłem czystek etnicznych i oblężenia Sarajewa.

Rdzeniem wystawy jest seria surowych, czarno-białych fotografii. Analogowa achromatyczność zdjęć potęguje obnażoną strukturę monumentalnej architektury: puste, betonowe ściany, obłupane filary i ślady po dawnych apartamentach stają się uniwersalnym pomnikiem przymusowej migracji, ludzkiego strachu i ulgi. Puste kadry nie są jedynie zapisem degradacji betonowego kolosa – to próba przywrócenia głosu tym, których wojna pozbawiła wszystkiego, oraz głęboka refleksja nad zmienną i złożoną naturą człowieka.

Wśród monochromatycznych kadrów wyróżnia się jedno jedyne zdjęcie w kolorze. Stanowi ono mocny akcent opowiadający o współczesności – o dzisiejszym otoczeniu ruiny, gdzie tuż obok tragicznej historii życie znów toczy się zwykłym, nieświadomym tempem. Ten drastyczny kontrast przypomina, jak łatwo obok miejsca pamięci i ludzkiego dramatu przechodzimy do codzienności.

Dla autora, fotografa Rolanda Okonia, rok 1993 ma również wymiar osobisty:

„Rok 1993, czas mojej młodości, wolności i wchodzenia w świat był jednocześnie czasem, gdy na Bałkanach świat rozpadał się w pył. Przeszłość rzadko znika bez śladu. Częściej zastyga w surowym betonie, kurzu i milczeniu” – podkreśla artysta

error: